Po raz kolejny lektura zainspirowała młodych czytelników do kreatywnych działań. Przygody Adasia Niezgódki w niezwykłej Akademii Pana Kleksa nie pozwoliły o sobie zapomnieć i odłożyć lektury na półkę. Czwartoklasiści zatem, pracując w grupach, przedzierzgnęli się w architektów, budowniczych i dekoratorów, a efektami ich intensywnej pracy stały się makiety magicznej szkoły. Z dumą prezentując swe prace, fani pana Kleksa opowiadali o zaułkach, zakamarkach jego szkoły i o tym, w którym miejscu sami najchętniej by się znaleźli… I choć wiemy, że takiej akademii w realnym świecie nie znajdziemy, to czujemy mocno, że w wyobraźni możemy do niej zawędrować… Bo marzenia mają moc!



